Podsumowanie: Łukasz Żmiejko sędzia i kierownik zawodów:

Zakończyliśmy Czarną Cobrę. Mamy nadzieję, że wszyscy są zadowoleni i nikt nie jest rozczarowany! Staraliśmy się w tych zawodach stworzyć pole do popisu dla najlepszych orientalistów w kraju.

A swoje umiejętności nawigacyjne i kondycyjne sprawdziło 47 uczestników. Przez osiem godzin (a nawet więcej dla niektórych) w gęstwinach, bezdrożach, różnorodnych przeszkodach terenowych próbowaliście odnaleźć zaznaczone przez nas punkty. Zwycięzca zdobył 82 na 165 możliwych, więc forma rogainingu okazała się znakomita!!! Nikt nie był w stanie przebiec całej trasy i nikt nie zdobył nawet połowy punktów wagowych.

Taki był cel!!!. Trzeba było wybierać punkty i warianty optymalne do swoich umiejętności. Zawody pokazały, że każdy może robić błędy lub mieć jakieś braki. Jest więc nad czym pracować!!!

Prace nad rajdem trały już od kwietnia br. Trasa była bardzo dogłębnie zbadana.

Łukasz Grodecki kilka razy przyjeżdżał z Gdańska aby sprawdzić i zatwierdzić położenie PK. I tu kieruję do niego szczególne podziękowania!!!

A przy organizacji samych zawodów pracował cały sztab ludzi, którym chciałbym również serdecznie podziękować:

Strzelcom JS 1373 – za zorganizowanie świetnej bazy logistycznej.

Firmie DAJAR, która ufundowała koszulki i nagrody!!!

Nadleśnictwu Manowo – za zgodę i pomoc strategiczną

Generalnie lista osób, które pomagały jest bardzo długa. Dziękuję Wam wszystkim!

A Wasze zadowolenie na mecie zawodów, wzajemna wymiana doświadczeń, atmosfera radości z ukończenia rogainingu, z otrzymanych nagród i upominków, jest największą satysfakcją naszej imprezy – Czarnej Cobry Rogainingu 2013.

Trwają już rozmowy i są pomysły na następną Cobrę…. Może Złotą Cobrę – jesienią?

Tereny mamy przecież przepiękne!

Dziękuję jeszcze raz i do zobaczenia na następnych Cobrach!!!