konwalie

Krótko o zawodach

Miejsce: Bobrowice koło Zielonej Góry.
Pogoda: Pochmurno, przelotne deszcze, silny wiatr, temp. ok. 8st.
Mapy w formie dwóch arkuszy A3, aż 34PK!! w tym ponad połowa trasy na mapach BnO, a reszta na kolorowej i aktualnej 1:50k.
Formuła scorelauf

Zwycięzcą został Plesiński Mariusz, który ścigał się z aktualnym zwycięscą PMNO Michałem Jędroszkowiakiem, wygrywając z nim o kilka minut.

Plesiński Mariusz
czas 4:55
dystans 50km
średnie tempo: 5:53

Plesinski_TP50_wariant

… mój rezultat

czas 8:05
dystans 53,7km
średnie tempo: 9:02
Miejsce 37/115

Kuba_TP50_wariant

Analiza, czyli co się stało, że się ze….ło.


1. Wariant
Mimo, że przed startem było aż 20min na analizę mapy nie potrafiłem ułożyć optymalnego wariantu. Co
więcej, nie zaplanowałem całego przebiegu przez co musiałem improwizować i wymyślać plan podczas biegu.
Następnym razem trzeba na pewno wstać wcześniej, spokojnie zjeść i na starcie zjawić się w pełni
przygotowanym. Dodatkowo na zawody typu scorelauf będę zabierał sznurek z zaznaczonymi kilometrami,
dzięki czemu będzie mi łatwiej dobrać najkrótszy wariant.

IMG_20160201_130632551

2. Nawigacja
Muszę przyznać, że w porównaniu do początku roku poprzedniego jest znacznie lepiej. Zaliczyłem jedną
20min wpadkę i kilka mniej znaczących, w sumie może z 30min co jak na moje doświadczenie i ilość PK
jest zadowalającym wynikiem. Za pierwszym razem zadziałał owczy pęd. Namierzając się na punkt
zobaczyłem większą grupkę ludzi i postanowiłem pójść w ich kierunku mimo, że z wyliczeń brakowało mi
jeszcze 200 metrów. Innym razem wypadłem poza mapę do BnO i trochę mi zajęło żeby nTea nią wrócić.

3. Tempo
Zdecydowanie za niskie. Do czołówki dzieli mnie przepaść. Nawet zakładając, że nie popełniłbym błędów
nawigacyjnych i wybrał optymalny wariant to przy tym tempie miałbym czas w okolicach 7h. Jak to się ma
do 5h zwycięzcy? Tu nie ma co dumać tylko zacząć biegać pomiędzy zawodami. Muszę ułożyć jakiś plan
treningów i trzymać się go.

4. Okolice punktu
Bardzo dobrze widać ile czasu tracę w okolicach punktu na poniższym histogramie. U Mariusza dominuje
kolor zielony symbolizujący tempo biegu w granicach 5:00. Szpilki, czyli zatrzymania są kilkusekundowe.
U mnie natomiast pomijając niską prędkość na przebiegach, widać żę spędzam więcej czasu w okolicach
punktu. Myślę, że mógłbym spróbować planować na przebiegach w jaki sposób zaatakuję punkt i jak z niego
odbiegnę, aby wyeliminować zbędne przestoje. Myślę, też że Mariusz nie przechodzi do marszu przed samym
atakiem jak ja to póki co czynię.

Mariusz

Plesinski_histogram

Kuba

Kuba_histogram

5. Pussy factor
Warte wspomnienia jest jeszcze moja przeprawa przez strumyk. Tak bardzo nie chciałem zamoczyć nóg
że zajęło mi 8min zanim przedostałem się na drugą stronę wody o szerokości 3 metrów. Bez sensu. Chwilę
później biegłem przez zupełnie mokre trawy i do końca nie zaznałem uczucia suchości w butach. Nie miało
to żadnego wpływu na komfort biegu. Będąc w ruchu miałem ciepłe stopy a sudocrem zabezpieczył mnie
przed otarciami. Następnym razem nie będę kombinował tylko polecę na mokro, szczególnie że mam stuptuty
i nic nie powinno nalecieć mi do środka.

 

Podsumowując
Patrząc na miejsce był to bardzo słaby występ. Z drugiej strony poziom zawodów był wysoki. Aż 27
zawodników miało czas poniżej 7h. Cieszę się, że robię postępy, nie muszę ze zmęczenia przechodzić do
marszu, nie gubię się. Zamierzam potrenować w lutym i na początku marca wystartować na Włóczykiju w
Gryfinie. Zobaczymy jaki będzie efekt.

Pod tym linkiem odtworzyć można przebieg zawodów na podstawie udostępnionych śladów GPS

 

Jakub Skotnicki